Usiadłam przy oknie w moim pokoju, a oczy zaczynały mnie piec. Jak on mógł tak po prostu... ?! Uderzyłam ręką w ramę, tak że z knykci popłynęły mi strużki krwi, po czym usiadłam przy pianinie i zaczęła
You're far away tonight
Haven't seen you in a while
It always feel like a climb
On this never ending hill
And I keep saying, wait just one more day
Days slowly drift away
And I can hold to the memories
But they wont hold me in the same way
As you
And this distance between us
Has has come and cut us clean as
A sharp blade
And this distance between us
Has made my heart as weak as
Silk that's frayed
And I just wanna
Hold ya, hold ya, hold ya now
You're the one that
Keeps me, keeps me on the ground
I just wanna
Hold ya, hold ya, hold ya now
Can we turn this knife the blunt way around?
I feel empty, my eyes are closed
It's getting dark and I'm alone
And I sleep next to my window
In case you decide to come home
And I keep saying, wait just one more day
Days slowly drift away
And memories i have begin to fade
'Cause you're so far away
This distance between us
Has has come and cut us clean as
A sharp blade
And this distance between us
Has made my heart as weak as
Silk that's frayed
And I just wanna
Hold ya, hold ya, hold ya now
You're the one that
Keeps me, keeps me on the ground
I just wanna
Hold ya, hold ya, hold ya now
Can we turn this knife the blunt way around?
And I can only stay
One more day
It's like waiting on the rain
In a warm summer day
And this distance between us
Has has come and cut us clean as
A sharp blade
And this distance between us
Has made my heart as weak as
Silk that's frayed
And I just wanna
Hold ya, hold ya, hold ya now
You're the one that
Keeps me, keeps me on the ground
I just wanna
Hold ya, hold ya, hold ya now
Can we turn this knife the blunt way around, now.
m grać
Kiedy skończyłam grać łzy spływały mi po twarzy. Jak Julian nie mógł mi powiedzieć o tej całej Lenie, czemu musiałam dowiedzieć, się o niej z internetu ? Czemu wszyscy dookoła muszą mnie okłamywać ?! Zwinęłam się w kulkę na łóżku i płacząc powoli zasnęłam. Obudziłam się w samo południe. Dzisiaj jest impreza urodzinowa Beniego. Poleżałam godzinę w łóżku rozmyślając o tym co powinnam zrobić. Potem wstałam, zmyłam wczorajszy makijaż i weszłam pod prysznic. Umyłam włosy, potem związałam je w koczek i umyłam zęby. Zeszłam na dół, gdzie mama dała mi już obiad.
- Kochanie czy wszystko jest ok ? Słyszałam jak wczoraj grałaś i ta piosenka nie brzmiała zbyt szczęśliwie.
- Jasne, wszystko ok, tylko Julian ma dziewczynę - głos mi się załamał.
- Oj spokojnie - rodzicielka przytuliła mnie - tego kwiatu pół światu, a trzy czwarte nic nie warte. Znajdziesz lepszego.
- Wiem - pociągnęłam nosem i zjadłam. Nie byłam pewna, czy kiedykolwiek, jakikolwiek chłopak będzie dla mnie lepszy niż Draxler. Potem wróciłam na górę. Wysuszyłam włosy i włączyłam prostownice. Wybrałam sobie ubranie, następnie umalowałam się i wyprostowałam włosy, a na końcu ubrałam się. Była już osiemnasta. Za półtorej godziny miał po mnie przyjechać Lars. Zeszłam na dół i włączyłam telewizję. Leciał jakiś mecz Realu Madryt, więc go oglądnęłam. Akurat, kiedy sędzia odgwizdał koniec przyjechał po mnie bramkarz Schalke.
- Pa ! Nie wiem kiedy wrócę ! I czy w ogóle wrócę - dodałam pod nosem, po czym zamknęłam drzwi i wsiadłam do samochodu. Weszłam do klubu w centrum Essen.
- Hej Beni - mruknęłam pod nosem przytulając solenizanta - wszystkiego najlepszego. Zaśpiewam ci tą piosenkę.
- Nina, co jest ?
- Wiem o Lenie - ucięłam krótko i poszłam w kierunku baru. Po pół godzinie weszłam na podwyższenie, na którym stał fortepian i zaczęłam grać Hold You. A mój wzrok cały czas padał na Juliana. Nie było z nim jego Lenki. Po skończonej piosence zeszłam z podium i wpadłam w ramiona Howdesa.
- Kochasz go. Powiedz mu to. On nic nie czuje do Leny. Nina proszę cię - patrzyłam się na niego pustym wzrokiem. Kiedy mnie puścił wyminęłam go i poszłam do baru. Zamówiłam sobie piwo, po czym usiadłam gdzieś w rogu sali i piłam z butelki. Kiedy dokończyłam dziesiąte ścisnęłam tak mocno butelkę, że pękła, a odłamki szkła wbiły się w wewnętrzna część mojej dłoni, raniąc ją boleśnie.
- Nina co ty robisz ? - Draxler ukucnął obok mnie.
- Cierpię przez ciebie - popatrzyłam się w jego oczy z bólem - okłamałeś mnie. Albo i nie. Nie przyznałeś się do tego, że masz dziewczynę - chciałam go spoliczkować, ale on złapał moją dłoń i popatrzył na wbite w nią kawałki szkła.
- Zawiozę cię do domu. Jesteś już pijana. Chodź - kiedy wstałam zakręciło mi się w głowie, więc Julian złapał mnie w pasie i zaprowadził do auta. Była druga w nocy gdy podjechaliśmy pod mój dom.
- Dziękuję - wysiadłam z samochodu i próbowałam dojść do budynku. W końcu ściągnęłam obcasy i zataczając się weszłam, po czym na czworaka wspięłam się do swojego pokoju. Tam rozebrałam się i po prostu zaczęłam wyjmować kawałki szkła z ręki. Potem wzięłam jakąś bluzkę i zawinęłam w nią dłoń. Wsunęłam się pod kołdrę, po czym zasnęłam. Gdybym w tym momencie wyglądnęła przez okno, widziałabym jak Julian odchodzi w sobie tylko znaną stronę i zapewne bym nie dostrzegła rezygnacji w jego oczach.
________________
Skoro daliście radę ostatnio z dwoma komentarzami, dacie teraz sobię radę też z dwoma.
DWA KOM I NOWY !
<3 Fiencej, fiencej ! <3
OdpowiedzUsuń